Jak lokalne relacje budują lepszy świat? – rozmowa z Dominiką Marć na PFNI

Wydawałoby się, że Festiwal Nauki i Innowacji (PFNI) powinien koncentrować się na najnowszych technologiach. Tymczasem kluczowym tematem okazała się siła autentycznych relacji i lokalnej sprawczości. Rozmowę pt. „Małe ojczyzny, duże wyzwania, jeszcze większe możliwości” poprowadził Daniel Czyżewski z Fundacji Polska z Natury z Dominiką Marć, ambasadorką programu „Zakorzenione”.

Daniel Czyżewski na wstępie podkreślił wagę tematu, zauważając, że: „zwłaszcza w dobie nowych technologii mediów społecznościowych relacje międzyludzkie wydaje się są znacznie mniej trwałe i być może te lokalne społeczności, te prawdziwe więzi między ludźmi są ważniejsze niż kiedykolwiek”.

Czym jest Mała Ojczyzna?

Dla Dominiki Marć mała ojczyzna to coś więcej niż administracyjne granice. To przestrzeń, w której czujemy się dobrze i możemy być sobą. „Mała ojczyzna to tam gdzie są ludzie którymi lubię się otaczać” – mówiła.

Kluczem do przywiązania jest sprawczość. Czujemy się związani z miejscem, gdy nasze działania mają znaczenie nie tylko dla nas samych, ale i dla otoczenia. Sprawczość to również dostrzeganie potrzeb innych i działanie na ich rzecz.

Dominika podkreśla, jak ważna jest zmiana perspektywy w kwestii celów życiowych: „jak się sfiksujemy na to żeby osiągać wielkie cele to będziemy szczęśliwi raz na jakiś czas jak będziemy dostrzegać te małe rzeczy to jest szansa że codziennie będziemy zadowoleni”. Dominika uważa, że w życiu nic się nie udaje, poza wygraną w totolotka, a na wszystko, co się dzieje, mamy wpływ.

Dominika Marć łączy życie zawodowe, pracując w polskim przedsiębiorstwie produkującym lokalne przekąski, z intensywną działalnością społeczną. Prowadzi Fundację Dębicka Akademia Rozwoju, skupiającą się na wspieraniu w realizacji marzeń. Jest również przewodniczącą i inicjatorką Gospodyń Miejskich. W ramach programu „Zakorzenione” Dominika zrzesza wokół siebie 10 fantastycznych liderek, które działają w obszarze okołośrodowiskowym, odpowiadając na potrzeby lokalnej społeczności.

Ekologia „Bliżej Koszuli”

Działania środowiskowe programu „Zakorzenione” i Fundacji Polska z Natury często są innowacyjne, ponieważ skupiają się na poziomie lokalnym, a nie tylko na dużych miastach. Dominika uważa, że ekologia nie musi kojarzyć się z kontrowersyjnymi „ekoterrorystami”, a jej działanie skupia się na codziennych wyborach.

„Nasze codzienne wybory mają wpływ na to w jakim świecie będziemy żyć i będą żyć nasze dzieci […] że to nie trzeba wielkich akcji a trzeba się zastanowić nad tym co my możemy zmienić u siebie na podwórku w swoim życiu w swoich działaniach żeby poprawiać jakość życia” – zaznaczyła Dominika Marć.

Wśród praktycznych działań są m.in. warsztaty edukacyjne przez praktykę, które pokazywały, jak maksymalnie wykorzystać zasoby lodówki i jakie są wymierne korzyści finansowe z niemarnowania żywności. Organizowano również wyprzedaż/wymianę garażową w Pustyni, która była okazją do budowania relacji: „spotkali się w jednym miejscu gdzie mogli wypić kawę zjeść ciastko porozmawiać”.

W kontekście warsztatów dotyczących stylu i mody, Daniel Czyżewski dodał istotny komentarz na temat zrównoważonego rozwoju, cytując specjalistę z branży odpadowej: „95% z tych produktów z znanych aplikacji z Chin i nie da się ich przerobić”.

Dominika promuje także powrót do natury i metod stosowanych przez przodków: „chodźmy na łąkę która stoi i pozbierajmy wspólnie zioła poznajmy te zioła wróćmy do jakby do metod które stosowali nasze stosowały nasze babki prababki”. Zachęca do wykorzystywania zasobów tego, co mamy, i sprzeciwia się niszczeniu, np. likwidowaniu starych sadów i robieniu “muraw”.

Jak pokonać brak czasu i znaleźć sojuszników?

Chociaż powszechnym problemem w działalności społecznej jest brak czasu, Dominika stwierdza, że „część tych ograniczeń jest w głowie”. Ludzie potrafią spędzić 6-8 godzin dziennie w aplikacjach, a ten czas można by wykorzystać na działania na rzecz środowiska czy drugiego człowieka.

Kluczem do pozyskania sojuszników jest znalezienie nawet „maleńkiej chęci” do działania. Dominika: „to jest tak jak iskierka trzeba dmuchać aż rozpali się ogień”. Ważne jest pokazywanie wartości nawet krótkiego zaangażowania. W kwestii motywacji, choć motywacja wewnętrzna („po prostu mi się chce”) jest idealna, nie należy lekceważyć motywacji zewnętrznej (punkty, korzyści finansowe). „Trzeba zrobić wszystko że jak przyjdę po punkty to żeby te punkty spowodowały to że ja potem przyjdę mimo tego że nie będę tych punktów potrzebować” – mówiła.

Niezwykle ważne jest również docenianie drugiego człowieka i zauważanie wkładu, nawet jeśli praca jest bezpłatna. Dominika przestrzega, że jeśli wydatek energetyczny na zaktywizowanie kogoś jest zbyt duży, czasem trzeba odpuścić i zainwestować energię w inne działania.

Rola kobiet i więzi międzypokoleniowe

Program „Zakorzenione” jest nakierowany głównie na kobiety w wieku 30 plus, ponieważ ta grupa szczególnie dba o najbliższe otoczenie i przyszłość swoich dzieci. „Kobieta jest przynajmniej w moim odczuciu zawsze jakby takim […] tworzę takie ciepło wokół siebie a do ciepła ściągamy innych” – podkreśliła Dominika Marć.

Daniel Czyżewski przyznał, że kobiety zwykle bardziej koncentrują się na najbliższym otoczeniu i rodzinie, podczas gdy mężczyźni skupiają się na sprawach krajowych czy geopolitycznych. Choć program jest skierowany do kobiet, nie zamyka się na mężczyzn, bo czasem działania wymagają „łopaty”.

Dominika, mieszkając w Pustyni, działa na rzecz budowania więzi międzypokoleniowych, dążąc do tego, aby rdzenni mieszkańcy („pniaki”) i napływowi („krzaki”) się znali. Organizuje cykliczne spotkania dla seniorów i działania, w których młodzież współpracuje ze starszymi.

Problem braku bliskich relacji jest wyostrzany przez technologię. Daniel Czyżewski podsumował to trafną sentencją: „Media łączą ludzi tych którzy są daleko dzielą tych co są blisko”. Dominika dodała, że rodziny muszą znaleźć w ciągu dnia czas na rozmowę bez technologii, aby budować zdrowe relacje.

Słuchaj więcej, gadaj mniej

Dominika nie myślała o sobie jako o liderce, ale uważa, że rolą lidera jest inspiracja i motywowanie zespołu. „Lider to ktoś kto motywuje do działania dawniej mówili że nie daj ryb daj wędkę a ja uważam że pokaż sklep gdzie są wędki” – zaznaczyła.

Kluczowe dla lidera jest bycie spójnym, uczciwym i transparentnym. Lider musi dostrzegać potencjał w każdym członku zespołu i cieszyć się „drogą do celu”, a nie tylko samym celem. Ważne jest również, by lider wychwytywał, jeśli ktoś w zespole źle się czuje – to jest element empatii. „Bóg nam dał dwoje uszu, jedne usta. Więcej słuchaj mnie i gadaj” – dodała.

W komunikacji międzyludzkiej najważniejszy jest szacunek dla drugiego człowieka i akceptacja, że ma prawo mieć inne poglądy. Budowanie zespołu to proces składający się z czterech faz (formułowanie, burza, normowanie, zdobywanie celów), a dołączenie nowej osoby zawsze cofa zespół do początku. Zawsze jesteśmy w procesie budowania zespołu.

Współpraca zamiast konkurencji

Dominika Marć apeluje do przyszłych liderów o współpracę w sektorze społecznym: „dla mnie bardzo istotne jest żeby ze sobą nie konkurować tylko współpracować bo razem możemy więcej”. Poznając swoje zasoby i kompetencje, organizacje mogą zrobić dużo więcej.

Aby przyszłość działań społecznych była trwała, należy pytać o potrzeby mieszkańców i kierunkować działania, tak by były na nie odpowiedzią. Musimy działać dziś, aby zostawić naszym dzieciom poukładane zasoby i życie.

Dominika Marć, kończąc rozmowę, podsumowała: „Róbmy to, na co mamy wpływ, a mamy wpływ na to wszystko, co się dzieje wokół nas. Zaczynajmy od małych rzeczy, bo małymi krokami możemy naprawdę góry przerzucić i dojść do wielkich celów”.