W najnowszym odcinku podcastu Fundacji Polska z Natury rozmawiamy z dwiema niezwykłymi społeczniczkami i ambasadorkami programu Zakorzenione: Reginą Musiał ze Szklanej (Małopolska) oraz Martą Smejdą z Wolborza (woj. łódzkie). Każda z nich działa w innym regionie Polski, ale obie łączy jedno – ogromna potrzeba troski o ludzi, miejsce w którym żyją i naturę, która ich otacza. Rozmowa prowadzona przez Monikę Szewczyk-Wittek, dyrektorkę kampanii w Fundacji Polska z Natury, pokazuje, jak lokalne działania mogą zmieniać rzeczywistość, krok po kroku i na bardzo realnym poziomie.
Od potrzeby działania do realnej zmiany
U Marty i Reginy wszystko zaczęło się od bardzo przyziemnych momentów, czyli takich, które zdarzają się w codziennym życiu i tylko czasem przeradzają się w coś większego.
Marta pracując w swoim małym sklepie z używaną młodzieżą stała się nieformalnym punktem spotkań mieszkańców. Ludzie wchodzili nie tylko po ubrania, ale wchodzili również z problemami, opowieściami, frustracjami. Ktoś narzekał na dziurę w drodze, ktoś inny na brak przestrzeni do spotkań, ktoś po prostu potrzebował rozmowy. Tak powoli zaczęła się rodzić jej rola jako osoby, która nie tylko słucha, ale też działa. U Reginy początek był równie naturalny. Ktoś rzucił pomysł, że przydałoby się zrobić coś dla dzieci we wsi. Piknik, warsztaty, dzień zabawy. Nie było to zaplanowane jako wielka akcja społeczna, a jednak obejrzało się za tym całe domino kolejnych inicjatyw.
To, co łączy obie te historie to brak patosu. Nie było wystąpień na scenie, nie było wielkich słów. Było: “to jest potrzebne – zróbmy to!”.
Natura jako część społecznego działania
Ekologia w ich aktywności nie pojawiła się jako slogan, ale jako naturalny efekt troski o miejsce. U Reginy punktem zwrotnym był zaniedbany “kamieniec”. Mógł zostać miejscem odpadu, a zamiast tego stał się przestrzenią zieleni i pszczół. KGW w Szklanej wspólnie ze studentami Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie stworzyło projekty nasadzeń wybierając gatunki miododajne i rodzime rośliny. Tak rozpoczęła się u Reginy także przygoda z pszczelarstwem. U Marty z kolei wszystko zaczęło się od zbierania śmieci w lesie – akcje, które mieszkańcy z czasem zaczęli traktować jak wspólny rytuał. Później przyszły kolejne działania: ochrona alei lipowej, łąka kwietna, planowanie małej infrastruktury.
Kobiece liderstwo i tworzenie wspólnoty
Choć często nie mówią o sobie “liderki”, pełnią tę funkcję bardzo naturalnie, bo umieją słuchać, budować relacje i łączyć ludzi. Ważnym wątkiem tej rozmowy jest siła pozytywnego przykładu. Regina wspomniała o komentarzu siostrzeńca, który po raz pierwszy zbierał miód i powiedział: “Spodobało mi się to pszczółkowanie”. Marta dzieli się z kolei sytuacją, gdy jej córka powiedziała: “Mamo, jak będę duża, też chcę być zielarką albo sołtyską”. To pokazuje, że te działania nie są jednorazowe, one tworzą ciągłość pokoleń.
Włączanie ludzi, którzy “nie są przekonani”
Regina i Marta nie wierzą w przekonywanie kogokolwiek na siłę. Zaczynają od słuchania.
“Najpierw trzeba zobaczyć, co naprawdę ludziom doskwiera, a potem konsekwentnie robić swoje, czasem małymi krokami, ale robić” – mówi Marta Smejda.
Ważne jest też budowanie porozumień, a nie rywalizacji między lokalnymi organizacjami. Współpraca zamiast konkurencji.
Dlaczego ta rozmowa jest ważna?
Ten odcinek podcastu Fundacji Polska z Natury pokazuje, że zmiana zaczyna się oddolnie, w rozmowie, w geście, w spotkaniu ludzi, którzy czują, że mają wspólną sprawę. Program Zakorzenione stwarza przestrzeń, w której takie kobiety mogą się spotkać, wymieniać doświadczeniem, uczyć się od siebie, ale przede wszystkim wzmacniać się nawzajem.
Zachęcamy do zapoznania się z całą rozmową, która jest dostępna na kanale Fundacji Polska z Natury w serwisie YouTube:
